wtorek, 21 stycznia 2020

Pasta z twarogu, szynki i chrzanu

Cudowne połączenie smaków: kwaskowość twarogu, delikatność szynki i charakterny chrzan 😍
Wszystko to razem daje świetny efekt smakowy 😋 Znakomicie nadaje się  na kolacje czy też śniadania. Dobrym dodatkiem do kanapek z tą pastą będzie jako na twardo, rzodkiewka czy pomidorek koktajlowy. Nie zapomniejcie również dodać czegoś zielonego: rukoli, sałaty czy roszponki 😊


 Składniki:
-chudy twaróg 100 g
-szynka gotowana z indyka 150 g
-jogurt naturalny lub śmietana  1 łyżka 
-chrzan ze słoiczka 1 łyżeczka 
-szczypta cukru
-sól, pieprz do smaku
Twaróg dokładnie rozcieramy łyżką lub miksujemy blenderem. Szynke ścieramy na tarce o drobnych oczkach, dodajemy do sera i dokładnie rozcieramy na gładka pastę, dodajemy jogurt lub śmietnę, chrzan, szczyptę cukru, solimy i pieprzymy wg. uznania, dokładnie wszystko jeszcze raz mieszamy. Dodatek chrzanu jest tu indywidualną sprawą. Ja wolę, aby w paście była lekko wyczuwalna nuta chrzanu, wy możecie  dodać więcej, jeżeli lubicie wyrażne pasty. Trzeba pamiętać, że chrzan chrzanowi nie równy, więc przed dodaniem zalecam sprawdzić stopień ostrości.

Klopsy z piekarnika w pomidorowym sosie

Dlaczego z piekarnika, a nie tradycyjnie gotowane? Tym sposobem cały tłuszcz zostaje na dnie rondla i są mniej kaloryczne. Posiadam szeroki żeliwny garnek w którym pod przykryciem duszę takie klopsy, a sos robię  osobno. Pozostają soczyste i mięciutkie, może nawet są lepsze od tych tradycyjnych 😊



Składniki na 4 porcje:
-wołowa karkówka 500 g
-mięso z udżca indyka 500 g
-czerstwa bułka kajzerka 
-majeranek 1/2 op.
-jajka 2 szt.
-czosnek 2 ząbki
-sól, pieprz 
Mięso mielimy, łączymy, dodajemy namoczoną wcześniej bułkę, jajka, przeciśniety przez praskę czosnek, majeranek, solimy i pieprzymy do smaku. Dokładnie wyrabiamy mięso, dodając w trakcie trochę zimnej wody mineralnej (ok.100 ml) klopsy będą dzięki temu pulchniejsze i bardziej soczyste.
Rękoma formujemy zgrabne klopsiki, mnie wyszło 9 szt., układamy na szerokim żaroodpornym naczyniu, podlewamy szklanką goracej wody i wstawiamy do nagrzanego do 200°C. Kiedy poczujemy zapach duszonych klopsów zmniejszamy temp. do 180°C i od tego momentu dusimy 40 minut. 
Na sos potrzebujemy:
-cebula 1 szt.
-marchewka 100 g
-korzeń pietruszki 50 g
-przecier pomidorowy ( u mnie własny ) 500 g
-olej rzepakowy 1 łyżka
-ząbek czosnku
-oregano 1 łyzeczka 
Cebulę kroimy w kostkę, marchewkę i pietruszkę ścieramy na tarce o grubych oczkach. 
Na patelni rozgrzewamy olej podsmażamy lekko cebulę, dodajemy marchewkę i pietruszkę, chwilę podsmażamy mieszając, podlewamy niewielką ilością wody i dusimy pod przykryciem 10 minut.  
Uduszone warzywa dodajemy do przecieru pomidorowego i miksujemy na gładki sos, dodajemy przeciśniety przez praskę czosnek, oregano, solimy i pieprzymy do smaku i zagotowujemy. Jeżeli nie posiadamy własnego przecieru pomidorowego, który w moim przypadku był dosyć płynny, możemy użyć pomidorów z puszki. 
Na talerz wylewamy trochę sosu, kładziemy klopsa i podajemy z ulubionymi dodatkami. W moim przypadku był to makaron gryczany i ugotowany kalafior z sosem czosnkowym na bazie jogurtu.

niedziela, 19 stycznia 2020

Grillowana pierś indyka z kaszą jęczmienną i sosem grzybowym




To proste danie nie wymaga szczegółowego opisu. Wystarczy ugotować dowolną ilość kaszy jęczmiennej wg. przepisu na opakowaniu, pokroić pierś z indyka na zgrabne plastry i grillować na patelni lub grillu elektrycznym, ja takiego własnie użyłam. Taki grill jest o tyle lepszy, że zamykam mięso i jest poddane od razu dużej temperaturze jednocześnie z dwóch stron. Dzięki temu mięso pozostaje soczyste. Do sosu użyłam swoich mrożonych grzybów, które dusiłam na wcześniej podsmażonej cebulce i podprawiłam śmietaną 18% Wszystko oczywiście doprawiłam solą i pieprzem. Takie proste i bardzo smaczne danie obiadowe 😊

piątek, 17 stycznia 2020

Akcja: Smaczne a nie tuczy!








Jak co roku wznawiam kolejną edycje mojej akcji :) Co prawda przed nami jeszcze szaleństwa karnawałowe, ale aura pogodowa mówi, że wiosna depcze nam po piętach. Ta pora roku to piękny okres. Przyroda i my budzimy się do życia. Aby wkroczyć w ten czas rześko, sprawnie i zdrowo musimy spojrzeć na zawartość swoich talerzy. Jeżeli wyglądają one kolorowo, zdrowo i zachęcająco to wrzucajcie przepisy do akcji! Zapraszam
😊


Smaczne! A Nie Tuczy :)

Barszcz ukraiński odchudzony

Co prawda śniegu tej zimy ani mrozów prawdziwych nie mamy, ale jest zimno i ponuro 🙄 To też chce mi się gorącej i pożywnej zupy 🙂 A ponieważ lubię buraczki w każdej postaci będzie barszcz ukraiński w odchudzonej  wersji 😍 bo bez wywaru mięsnego i nie zabielany. Ja wzbogaciłam swój talerz jajkiem sadzonym na odrobinie szynki tradycyjnej. Wy możecie go pominąć, w zamian można dodać do zupy na talerzu kilka kropel oliwy.



Składniki na 4-6 porcji: 
-buraki 800 g
-opakownie mrożonej zupy kalafiorowej z koperkiem 450 g
-zielony groszek mrożony 100 g
-4 liscie laurowe
-2 ziela angielskie
-4 ząbki czosnku
-1łyżka majeranku
-1łyżeczka mielonego kminku
-1-2 łyżki soku z cytryny lub ocet jabłkowy
-sól, pieprz do smaku
-oliwa z oliwek
-świeże listki kolendry lub natki pietruszki

Opcjonalnie dodatek do zupy:
-1 jajko sadzone na 2 plasterkach ulubionej szynki ( na każdą porcję )

Buraki wyszorować, obrać, pokroić na ćwiartki lub połówki. Włożyć do garnka i zalać wodą do całkowitego przykrycia, dodać ziele angielskie, liście laurowe i obrane ząbki czosnku. Gotować ok. godziny. Po czym wyciągnąć buraki z wywaru i dodać mrożoną zupę kalafiorową wraz z groszkiem, majeranek i kminek. Połowę buraków pokroić w kostkę ( resztę odłożyć, można wykorzystać do sałatki ) wrzucić do garnka z zupą i gotować jeszcze 10 minut. Uzupełnić gorącą wodą ewentualnie odparowany wywar. Na koniec doprawić sokiem z cytryny lub octem, posolić i popieprzyć do smaku. Można wycisnąć dodatkowo ząbek swieżego czosnku i dosypać szczyptę ostrej papryki dla pikanterii. Na patelni wysmarowanej lekko oliwą podsmażamy krótko pokrojoną drobno szynkę, wybijamy jajko i pod przykryciem smażymy do ścięcia się białka, żółtko może pozostać lekko płynne. Na talerze rozlewamy zupę, kładziemy na wierzchu jajko sadzone wraz z szynką i posypujemy zieleniną.

środa, 15 stycznia 2020

Kurczak pieczony w sojowej marynacie

W Nowy Rok wkroczyłam z postanowieniem przygladania się temu co jem 😀 Ma być bardziej zdrowo, mniej kalorycznie, więcej warzyw i owoców, a mniej węglowodanów i mięsa. I tak przekopałam internet, wszystkie możliwe diety, które odpowiadają mojemu zapotrzebowaniu kalorycznemu i tworzę swoje dania. W dzisiejszych czasach można bez problemu znależć tabelę kalori i obliczyć sobie każde danie pod warunkiem, że skrupulatnie będziemy ważyć każdy składnik. Trochę to na poczatku jest denerwujace, ale można się przyzwyczaić 😍 I tak znalazłam w pewnej aplikacji przepis na tego pysznego kurczaka. Trochę go zmodyfikowałam chcąc trafić w gusta nie tylko moje, ale również mojej rodziny. Koniecznie wypróbujcie 🙂



Składniki na 4 porcje:
-2 udka z kurczaka bez skóry 460 g
-2 piersi z kurczaka bez skóry 400 g

-cebula 100 g
-cytryna 70 g 

Na marynatę:
-sos sojowy ciemny 45 ml
-imbir mielony 3 g
-wino białe wytrawne 15 ml 
-oliwa z oliwek 2 łyżki

Składniki marynaty dokładnie wymieszać. Mięso osuszyć ręcznikiem papierowym, zalać marynatą i dobrze wetrzeć w każdy kawałek. Odstawić do lodówki na 2 godziny lub najlepiej na całą noc.
Na głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę, obsmażamy kawałki mięsa z dwóch stron ok. 5 minut. Wyjmujemy mięso i na tej samej patelni obsmażamy plastry cytryny i cebuli. Wkładamy ponownie udka i piersi na patelnię, polewamy resztą marynaty i wstawiamy do nagrzanego do 180°C piekarnika. Pieczemy pod przykryciem 40-50 minut. Podajemy z ugotowanym brązowym ryżem i mixem sałat z sosem winegret.

Pasta z awokado, rzodkiewki i jajka





Składniki:
-jajko ugotowane na twardo 60 g
-awokado 77 g
-rzodkiewka 40 g
-sok z cytryny 2 g
-cukier (szczypta)1 g
-szczypiorek 10 g
-majonez lekki 8 g


Jajko, obrane awokado i rzodkiewkę zetrzeć na tarce o małych oczkach, dodać cytrynę, cukier, rozgniatać łyżką na gładką masę, dodać majonez, wsypać posiekany szczypiorek, wymieszać. Podawać np. z grzanką z pełnoziarnistej bułki, rukolą i świeżym ogórkiem.

wtorek, 14 stycznia 2020

Gulasz z indyka

Jest to danie jednogarnkowe, nie wymaga długiego gotowania, idealne dla osób, które zwracają uwagę na zdrowe i lekkostrawne jedzenie. Smakuje dobrze zarówno na gorąco, jak i na zimno, więc z powodzeniem można zapakować je w pudełko i zabrać ze soba do pracy   🙂


Składniki:
-filet z indyka 140 g
-kasza gryczana biała 100 g
-papryka czerwona 120 g
-papryka żółta 120 g
-marchewka 100 g
-cebula 200 g
-czosnek 18 g
-cukinia 200 g
-olej rzepakowy 10 g
-przecier pomidorowy własny 500 ml lub 2 puszki pomidorów bez skórki
-2 ziela angielskie
-2 liście laurowe
-1płaska łyżeczka kminku mielonego
-sól, pieprz, ostra papryka w proszku do smaku

Przygotować szeroką płaską patelnię, głęboki rondel oraz garnek do gotowania kaszy.
Mięso, papryki, cukinię i cebulę pokroić w kostkę, marchewkę i czosnek w cienkie plasterki.
Do rondla wlać 1 szklankę gorącej wody, wrzucić marchewkę, liście laurowe i ziele angielskie. Przykryć i gotować na wolnym ogniu.
W garnku nastawiamy wodę i gotujemy kaszę wg. proporcji i czasu podanych na opakowaniu.
W tym czasie rozgrzać patelnię i podsmażyć mięso. Nie mieszać mięsa, aż do momentu lekkiego zrumienienia, wtedy możemy delikatnie przewrócić na drugą stronę. Chodzi o to, aby nie puściło wody podczas smażenia i nie było zbyt suche. Kiedy już się lekko zrumieni przekładamy do rondla w którym gotuje się marchewka. Następnie podsmażamy na tej samej patelni, bez dodawania nowego oleju, kolejno:cebulę z czosnkiem- przełożyć do rondla, papryki-przełożyć do rondla, wszystko przemieszać, przykryć i dusić na małym ogniu 20 minut. Po czym dorzucić cukinię, dodać kminek, wlać przecier i dusić jeszcze 10 minut.  Jeżeli nie posiadacie własnego przecieru pomidorowego można dodać zmiksowane pomidory z puszki. 
Ugotowaną kaszę odsączyć i dodać do gulaszu, posolić, popieprzyć i ewentualnie doprawić ostrą papryką do smaku, wymieszać. 
Taki gulasz nie wymaga już dodatków w postaci surówek, ale można do niego podać ogórka kiszonego.

środa, 25 grudnia 2019

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia radości, miłości i mile spędzonego czasu przy pysznie zastawionym stole życze wszystkim odwiedzajacym mojego bloga 🤗


środa, 11 grudnia 2019

Domowa kiełbasianka

Takie mięsne weki to powrót do mojego dzieciństwa 😊 Dziś,  kiedy wędliny sklepowe są nafaszerowane  substancjami chemicznymi,  domowe przetwory cieszą się dużym powodzeniem. Aby takie słoiki przetrwały nam od 1-6 miesiecy musimy je poddać tyndalizacji, czyli trzykrotnej pasteryzacji w odstepach czasowych 24-48 godzin.                                

Składniki:
mięso wieprzowe:
-1 kg łopatki
-1 kg karczku
-1 kg boczku surowego
przyprawy:
-1opakowanie majeranku
-1 łyżka świeżo mielonego pieprzu czarnego
-1 łyżka soli (ok. 30 g)
-1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego
-5 dużych zabków czosnku
-500 ml zimnej wody
-3 łyżki żelatyny (opcjonalnie)
Mięso zmielic w maszynce przez sitko o średnich oczkach.
Namoczyć żelatyne w 3 łyżkach zimnej wody, po czym rozpuścić w szklance goracej wody i wystudzić. Resztę zimnej wody wlać do mięsa, dodać przyprawy i przeciśnięty przez praske czosnek oraz wystudzoną wodę z żelatyną.  Wyrabiać mięso rękami, aż masa stanie się pulchna. Przygotować wyparzone wcześniej słoiki, najlepiej o poj. 500 ml. Napełniać każdy słoik do poziomu 3/4 wysokości, dobrze zakręcić (wieczka powinny być nowe)
Dno szerokiego i wysokiego garnka wyłożyć ściereczką, wstawić słoiki (nie powinny się stykać ). Wlać zimną wodę do wysokości 3/4 słoików. Podgrzewać do wrzenia i pasteryzować 60 minut. Po czym wyciągamy słoiki do całkowitego wystudzenia. Takie weki bedą mieć trwałość do 1 miesiąca przechowywane w temp. ponizej 10°C. Jeżeli chcemy, aby przetrwały do 3 miesięcy to po 24 godzinach pasteryzujemy jeszcze 40 minut. Dłuższą trwałość, do 6 miesięcy, osiągną przy trzeciej pasteryzacji, która powinna trwać 30 minut, również po upływie doby. Taka kiełbasianka smakuje znakomicie w towarzystwie ogórka kiszonego czy marynowanej papryki. Smacznego 😊