niedziela, 7 maja 2017

Z burakiem po zdrowie


Moje wpisy ostatnio znacznie zmalały, a to za sprawą nowych
obowiązków, które zabrały mi znaczną ilość wolnego czasu. Niestety, zmiana trybu życia rozstroiła mój układ trawienny. Ponieważ większość środków farmakologicznych przestała działać, sięgnęłam po  mój stary zeszyt z przepisami w którym kiedyś notowałam różne porady zdrowotne. I tak oto znalazłam sposób na moje dolegliwości. Wiem, że jest to przepis przechodzący w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie, ale nie
znam jego pierwotnego pochodzenia. W każdym razie działa! Dlatego jeżeli środki farmakologiczne zawodzą szukajmy naturalnych, starych sprawdzonych metod. Naprawdę warto. Szczególnie w czasach wszechobecnej chemii. Nie byłabym sobą, gdybym ten przepis nie zmodyfikowała 😉 Otóż, jak widzicie na załączonym obrazku, buraki powinniśmy zetrzeć na tarce. Ale ja posiadam blender kielichowy, który idealnie nadaje się do zrobienia świetnych miksów. Dlatego pokroiłam na kawałki upieczonego buraka, wrzuciłam do blendera, dolałam 50 ml przegotowanej wody, wsypałam łyżeczkę kminku całego, ale może być mielony, dolałam łyżkę oliwy i dodałam kilka kropel soku z cytryny. Wszystko zmiksowałam na gęstą masę. Co rano, na czczo, zjadam taki buraczany mix, pół godziny przed siadaniem. Chociaż muszę powiedzieć, że jestem dobrą godzinę po nim syta. Nie jest on w smaku rewelacyjny, ale naprawdę znakomicie pobudza trawienie. Pamiętajcie, że stosowanie takich naturalnych sposobów leczniczych wymaga systematyczności. Wtedy efekt jest gwarantowany 😊