piątek, 14 października 2016

Gęsina babci

Gęś...to wspomnienie z mojego dzieciństwa. Nigdy nie zapomnę, jak moja babcia wkładała do pieca gęś w ogromnej, żeliwnej gęsiarce. I ten zapach pieczonego mięsa rozchodzący się po całej kuchni. Do tego kiszona kapustka na ciepło, maszczona wytopionym tłuszczem z gęsi i drożdżowe knedle gotowane na parze. To jest niepowtarzalny smak :) Ponieważ gęś jest teraz towarem luksusowym ( i pomyśleć, że kiedyś chodziły po każdym podwórku ), udało mi się kupić w dobrej cenie same piersi. I nie mogłam sobie odmówić duszenia kapusty kiszonej. Knedle sobie podarowałam, podając tradycyjne ziemniaki. Jedno musicie wiedzieć, jak najmniej stosujemy dodatków smakowych do mięsa. Gęsina sama w sobie jest bardzo smaczna. Szkoda zabijać jej naturalny smak. A wiec, gotujemy!


Składniki:
-dwie gęsie piersi ze skórą
-smalec (  1/2 łyżki )
-dwa ząbki czosnku
-sól do smaku
-1/2 kg kiszonej kapusty
-1-2 marchewki
W gęsiarce lub w głębokim rondlu z grubym dnem rozgrzewamy dobrze smalec. Umyte i osuszone papierowym ręcznikiem piersi kładziemy na gorący tłuszcz skórką do dołu. Smażymy do zrumienienia skórki. Odwracamy mięso na druga stronę i również zrumieniamy. Ponownie odwracamy skórką do dołu i zmniejszamy ogień, przykrywamy i wytapiamy jeszcze 10-15 minut tłuszcz ze skóry. Ja połowę tłuszczu odlałam, bo wytopiło się go sporo. Następnie dodałam pokrojony w plasterki czosnek, podlałam przegotowaną, gorącą wodą ( 1/3 szklanki ) i wstawiłam do gorącego piekarnika ( 180 stopni ). Pieczemy pod przykryciem 40 minut. Kiszoną kapustę obgotowujemy jakieś 20 minut, dowarzamy i podlewamy niewielka ilością wody. Dodajemy poszatkowaną na tarce marchewkę. Dusimy. Po wymienionym czasie pieczenia, wyciągamy piersi z garnka, do wywaru z mięsa dodajemy podduszoną kapustę. Na wierzch układamy piersi skórką do góry, lekko solimy mięso i kapustę. Przykrywamy garnek i wstawiamy  ponownie do piekarnika na 30 minut. Zmniejszamy temperaturę do 100 stopni. Kapustę wykładamy na talerz, na niej układamy piersi. Można podawać z ziemniakami, kopytkami, kluskami śląskimi bądź z wszelkiego rodzaju knedlami. 
Niebo w gębie :)