poniedziałek, 20 czerwca 2016

Kiszona młoda kapusta







Dorodne, twarde głowy młodej kapusty są teraz najlepsze na świeże kiszonki. Taka kilkudniowa kiszona kapusta ma niepowtarzalny smak. Jest delikatnie kwaskowa i chrupiąca. Zachęcam do takiego kiszenia na świeżo. Jest to świetny dodatek do obiadu. Wystarczy do takiej kapusty dodać startą na tarce marchewkę, posiekana młodą cebulę lub szczypiorek i mamy bombę witaminową.
Ja nie mam określonej ściśle receptury na takie kiszenie. Po prostu szatkuję kapustę, dodaję  łyżkę soli ( na dużą, zbitą główkę ), dokładnie mieszam i odstawiam aż puści sok. Zazwyczaj robię to w godzinach przedpołudniowych i dopiero wieczór wkładam do słoika warstwami, każdą dokładnie ubijam do puszczenia soku. Pamiętajmy, aby zostawić wolną przestrzeń w słoiku, tak jak to widać na zdjęciu. W momencie kiedy zacznie kapusta fermentować, kwas podchodzi do góry i może nam wypływać przez denko. Może być też tak, że tego kwasu będzie za mało, co widać po kolorze wierzchniej warstwy. Zmienia kolor na lekko brązowy i może nam pleśnieć, wtedy odkręcam słoik, uzupełniam zimną, przegotowaną i lekko posoloną wodą tak, aby przykryć kapustę. Ponownie zakręcam słoik i odstawiam w ciepłe miejsce do dalszej fermentacji. Słoik zabezpieczamy przed dziennym światłem, chroniąc w ten sposób produkt przed utratą cennych witamin.